Rozróżnienie działań mniej lub bardziej samodzielnych znane było m. in. H. Simonowi, który stosował w tym kontekście określenie „działania programowane i „nieprogramowane” — por. [Zieleniewski l967a, s. 321]. Niedawno w literaturze amerykańskiej się podobne rozróżnienie: „procedury wyspecyfikowanej” i „uogólnionej”. „Procedura jest wyspecyfikowana, jeżeli właściciel” (należy rozumieć: właściciel narzędzi pracy) „wymaga od zasobów obdarzonych wolą (tzn. zasobów ludzkich — J. Z.) planowanej działalności dla osiągnięcia swoich celów, procedura jest uogólniona, jeżeli od zasobów obdarzonych wolą właściciel wymaga, by same wyspecyfikowały procedurę osiągania celów instytucji” [Becker 1966], (Cytuję to sformułowanie głównie dla zademonstrowania dość dla współczesnej teorii organizacji typowego „udziwniania” raczej prostych spraw).Zarówno u Simona, jak i u Beckera i jego współautora Gordona (a także w moich własnych wcześniejszych wypowiedziach) brak przy tym wprowadzanego w tej książce rozróżnienia między stopniem dowolności ze względu na to, kto określa sposób działania.Każde działanie jest procesem złożonym z poszczególnych fragmentów. Każdy taki fragment można z kolei myślowo rozłożyć na części. Najmniejszą — już dalej nierozkładaną — cząstką działania jest „czyn prosty”, czyli ruch elementarny (lub wstrzymanie się od niego) wywołany jednym „impulsem dowolnym”.
ROZRÓŻNIENIE DZIAŁAŃ
