WSZYSTKIE OKOLICZNOŚCI

Nie koniec na tym. J. W. Gościński, autor doskonałej książki, wyda­nej w r. 1968, daje jeszcze inną definicję komórki organizacyjnej pisząc, ze „przez komórkę organizacyjną rozumiemy zespół ludzi składający się z kierownika i podporządkowanych mu członków zespołu, który ma przy­dzielony cząstkowy cel działania zharmonizowany z celem całej organi­zacji” [Gościński 1968, s. 192]. Definicja ta byłaby bardzo zbliżona do sto­sowanej przeze mnie, gdyby po słowie „podporządkowanych” dodać bez­pośrednio”.Jak już wspomniałem, J. Kumał wprowadza jeszcze inną praktykę terminologiczną w tym zakresie.Nie podzielając poglądu, jakoby różnice między nurtami teorii orga­nizacji z reguły oznaczały jakieś głębokie rozbieżności poglądów, uważam jednak właśnie z powodu chaosu terminologicznego — za trafne po­równanie stanu rzeczy panującego w naszej teorii z wieżą Babel, „zbu­dowaną… przez ludzi…, o których trudno powiedzieć, że mówią tym sa­mym językiem” [Learned… 1906, s. V],Wszystkie te okoliczności sprawiają, że i za granicą (szczególnie w Stanach Zjednoczonych), i u nas liczba książek na tematy organizacyj­ne wzrasta chyba jeszcze szybciej niż ogólna liczba książek naukowych, przy czym prawdopodobnie „liczba ciężkich książek na ten temat wzra­sta szybciej niż liczba idei” .

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *